Translate

wtorek, 12 kwietnia 2016

Rozdział 3

Diamond razem z Nigelem siedziała przy stoliku w lodziarni Floriana Fortescue, gdy nagle z zaułku wychynął Snape i syknął:
- Nie wiem, co ty sobie wyobrażasz, moja panno. Czy myślisz, że możesz sobie ot tak uciekać i w dodatku siedzieć i zajadać sobie lody? - Skrzywił się i nerwowo poprawił szatę.
- Szczerze, nie interesuje mnie co ma pan do powiedzenia - Nigel mnie poprowadzi.
- Kto to Nigel?
- Mój pies i nowy przyjaciel.
- Nie będziesz mi się sprzeciwiała, nie jestem twoim kolegą. Może wstaniesz łaskawie? Idziemy kupić ci różdżkę.
- A po co mi różdżka? - zapytała ze zdziwieniem Diamond.
- A jak myślisz? Do czarowania!
- No dobra, po tą różdżkę to mogę iść.
- Masz mieć do mnie choć trochę szacunku - burknął - jestem profesorem.
I tak ruszyli, przodem sunął Snape, potem usiłowała nadążyć za nim Diamond, a za nią truchtał Nigel. Razem wkroczyli do sklepu Ollivandera, lecz był już tam klient - wysoki blondyn, oraz najwidoczniej jego syn, również blondyn, który właśnie wybierał różdżkę - Głóg, włos z ogona jednorożca, 10 cali, odpowiednio giętka. Chłopiec zchował różdżkę i razem z ojcem odwrócili się. Gdy Diamond ujrzała jego stalowoszare oczy, coś zakuło ją w sercu. - Były takie same jak jej. Nieznajomi przywitali się z Severusem, a starszy zapytał:
- Severusie, cóż to za dziecko?
- Przyszła uczennica Hogwartu, Diamond.
- Rozumiem. Draconie chodź. - Blondyn machną ręką na syna, a ten wzruszył ramionami i poszedł za nim.
- Witam, panie Ollivander. Proszę o różdżkę dla tego dziecka.
-Dobrze, dobrze, no podejdź tu, dziecko. Którą ręką czarujesz?
- Ja? Ch-chyba lewą.
- Dobrze, dobrze proszę. - i podszedł do Diamond z różdżką.- Może ta. Dąb, pióro feniksa, 12 cali,  lekko sztywna.
Dziewczynka popatrzyła się na różdżkę z niemałym zdziwieniem. - Co mam zrobić?
- No, machnij!
Dziecko machnęło różdżką, lecz nic się nie stało.
- Nie, nie to najwyraźniej nie będzie ta. Chm, dziwne, a może to będzie ta jedyna? - Garrick podszedł do Diamond z różdżką. - Anielski dąb, włos z ogona jednorożca, 10 cali, odpowiednio giętka.
Dziewczynka machnęła różdżką, a wtedy nad głową Diamond pojawił się wir wodny, a Nigel odezwał się w głowie swojej pani:
- To będzie jedna z twoich mocy: woda. W swoim czasie dowiesz się jak się nią posługiwać, lecz pamiętaj, dopiero w odpowiedniej chwili.
- Oczywiście, będę pamiętać - pomyślała, a jej głos natychmiast pojawił się w głowie Nigela.
- No, masz różdżkę, to teraz idź do Madame Malkin, po szatę, a ja będę czekał na ciebie pod Esami i Floresami.
- Dobrze, panie profesorze.
Diamond siedziała u Madam Malkin, która zapytała:
- Do Hogwartu, prawda?
Dziewczynka nic nie odpowiedziała. Myślała o tym chłopcu i co się stało, gdy spojrzała w jego oczy?
















poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Rozdział 2

Dziewczynka wraz z nauczycielem pojawiła się na ulicy pokątnej. Zupełnie nie wiedziała o co chodzi, kim tak naprawdę jest i dlaczego nie znając tego człowieka zaufała mu i poszła razem z nim ?
Może skoro jest czarodziejem to zrobił jej coś z umysłem? - Niech pan mnie przeniesie do domu ja nie znam pana!
- Diamond nie denerwuj się. Ja nie jestem zagrożeniem. Chcę ci pomóc.
- Nie chcę pana pomocy! - Dziewczyna zaczęła uciekać, wpadając na innych czarodziei, gdy nagle zobaczyła kulę wrzącej wody, pędzącą wprost na jakieś dziwne stworzenie. Nie zastanawiając się skoczyła na zwierzę i odepchnęła, sprzed wielkiej kuli! Razem z kreaturą potoczyła się po ziemi.
- Dziewczyno! Głupia jesteś?! To mogło cię zabić! - Wrzasnęła jakaś pani przechodząca obok.
- Och, Diamond bardzo dziękuję ci za uratowanie mnie. - Odezwał się głos w jej głowie.
- Kim jesteś i zkąd znasz moje imię? - zapytało dziecko.
- Jestem Nigel i jestem psem. Twoje zdolności i moje zdolności połączyły się, nasze dusze wniknęły w siebie.
- Ale jak to możliwe? Czy nie jesteś, po prostu zwykłym psem?
- Moja droga, mój wygląd często myli ludzi, lecz tylko ci niezwykli podejmują decyzję uratowania mnie. - ty jesteś jedną z nich.
- Rozumiem, czyli teraz będziesz razem ze mną? Lecz ile to potrwa?
- Będziemy razem, gdy ty odczuwasz  ból, ja również, gdy jesteś szczęśliwa, ja razem z tobą, gdy umrzesz, moje życie zakończy się. Czekam na każdą twoją prośbę, na każde zawołanie.
- Mam jeszcze jedno pytanie. Mówiłeś coś o mocach. Co z nimi?
- Kochana, to odkryjesz sama, lecz nie bój się - pomogę ci, będę z tobą. Na zawsze.
                       

piątek, 8 kwietnia 2016

Rozdział 1


Mała dziewczynka siedziała na czarnym zniszczonym łóżku. Miała na oko 11 lat, oraz stalowoszare oczy, białe, wręcz włosy i odznaczała się nie lada silnym charakterem. Wpatrywała się w jedyną pamiątkę po rodzinie - srebrny medalik ze zdjęciem przedstawiający rodzeństwo, trzymające się za ręce, gdy nagle do jej pokoju wszedł człowiek o czarnych oczach, czrnych, tłustych włosach i czarnej szacie. 
- Dzień dobry, proszę pana. Co pana sprowadza? - odezwało się dziecko, szybko zatrzaskując medalik.
- Witam, jestem Severus Snape i jestem czarodziejem. Będę twoim nauczycielem w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Przysyła mnie profesor Albus Dumbledore. Oprowadzę cię po naszym świecie. W drodze wszystko ci opowiem.
- W jaką drogę? Ja jestem tylko zwykłym dzieckiem.Nawet nie pofatygowano się, by nadać mi jakieś imię  - jestem nikim.
- Nie przesadzaj, dziecko. Weź swoje rzeczy. Wyruszamy na ulicę pokątną, a tak w ogóle jak mam się do ciebie zwracać?
- Mówią do mnie Diamond, proszę pana. - zwróciła się do niego podczas, gdy zabierała medalik i kilka monet.
- Dobrze, a więc Diamond chwyć mnie za rękę. 
Dziewczynka złapała przybysza za łokieć, a wtedy poczuła szarpnięcie i wszystko się rozmyło.

Powitanie

Witajcie,
Tworzę tego bloga na podstawie książki ,, Harry Potter ". Zapraszam do czytania.
                                           Bezimienna