Diamond razem z Nigelem siedziała przy stoliku w lodziarni Floriana Fortescue, gdy nagle z zaułku wychynął Snape i syknął:
- Nie wiem, co ty sobie wyobrażasz, moja panno. Czy myślisz, że możesz sobie ot tak uciekać i w dodatku siedzieć i zajadać sobie lody? - Skrzywił się i nerwowo poprawił szatę.
- Szczerze, nie interesuje mnie co ma pan do powiedzenia - Nigel mnie poprowadzi.
- Kto to Nigel?
- Mój pies i nowy przyjaciel.
- Nie będziesz mi się sprzeciwiała, nie jestem twoim kolegą. Może wstaniesz łaskawie? Idziemy kupić ci różdżkę.
- A po co mi różdżka? - zapytała ze zdziwieniem Diamond.
- A jak myślisz? Do czarowania!
- No dobra, po tą różdżkę to mogę iść.
- Masz mieć do mnie choć trochę szacunku - burknął - jestem profesorem.
I tak ruszyli, przodem sunął Snape, potem usiłowała nadążyć za nim Diamond, a za nią truchtał Nigel. Razem wkroczyli do sklepu Ollivandera, lecz był już tam klient - wysoki blondyn, oraz najwidoczniej jego syn, również blondyn, który właśnie wybierał różdżkę - Głóg, włos z ogona jednorożca, 10 cali, odpowiednio giętka. Chłopiec zchował różdżkę i razem z ojcem odwrócili się. Gdy Diamond ujrzała jego stalowoszare oczy, coś zakuło ją w sercu. - Były takie same jak jej. Nieznajomi przywitali się z Severusem, a starszy zapytał:
- Severusie, cóż to za dziecko?
- Przyszła uczennica Hogwartu, Diamond.
- Rozumiem. Draconie chodź. - Blondyn machną ręką na syna, a ten wzruszył ramionami i poszedł za nim.
- Witam, panie Ollivander. Proszę o różdżkę dla tego dziecka.
-Dobrze, dobrze, no podejdź tu, dziecko. Którą ręką czarujesz?
- Ja? Ch-chyba lewą.
- Dobrze, dobrze proszę. - i podszedł do Diamond z różdżką.- Może ta. Dąb, pióro feniksa, 12 cali, lekko sztywna.
Dziewczynka popatrzyła się na różdżkę z niemałym zdziwieniem. - Co mam zrobić?
- No, machnij!
Dziecko machnęło różdżką, lecz nic się nie stało.
- Nie, nie to najwyraźniej nie będzie ta. Chm, dziwne, a może to będzie ta jedyna? - Garrick podszedł do Diamond z różdżką. - Anielski dąb, włos z ogona jednorożca, 10 cali, odpowiednio giętka.
Dziewczynka machnęła różdżką, a wtedy nad głową Diamond pojawił się wir wodny, a Nigel odezwał się w głowie swojej pani:
- To będzie jedna z twoich mocy: woda. W swoim czasie dowiesz się jak się nią posługiwać, lecz pamiętaj, dopiero w odpowiedniej chwili.
- Oczywiście, będę pamiętać - pomyślała, a jej głos natychmiast pojawił się w głowie Nigela.
- No, masz różdżkę, to teraz idź do Madame Malkin, po szatę, a ja będę czekał na ciebie pod Esami i Floresami.
- Dobrze, panie profesorze.
Diamond siedziała u Madam Malkin, która zapytała:
- Do Hogwartu, prawda?
Dziewczynka nic nie odpowiedziała. Myślała o tym chłopcu i co się stało, gdy spojrzała w jego oczy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz