- Oczywiście, panie profesorze.
Snape po cichym pstryknięciu zniknął, a Diamond ruszyła do księgarni i zaczęła oglądać książki. Wyjęła listę, wybrała odpowiednie oraz dodatkową lekturę, czyli krótką historię Hogwartu i dodatkowy podręcznik do eliksirów, bo wydały jej się ciekawe. Później poszła do sklepu z kotłami.
<~>
- Witam, profesorze Dumbledore.
- Dzień dobry, Severusie. Jak się miewa nasza mała Diamond?
- Wiem na pewno, że trudno z nią będzie. Uratowała dusznika*.
- Wspaniale, mój drogi. Na pewno świetnie wykorzysta moc daną jej z tego. Nieprawdaż, Severusie?
- Może i racja. Będzie jej przyjacielem, bo raczej z powodu jej imienia, a raczej jego braku, nie będzie jej lekko.
- Mam nadzieję, Severusie, że nie dopuścisz do zbytniego dokuczania, jeśli znajdzie się w twoim domu.
- Naturalnie. Niestety muszę już iść. Mam do załatwienia jeszcze kilka spraw.
- Dobrze, dziękuję ci. Do widzenia.
<~>
~ Jak myślisz Nigel, kim ja mogę być? Kim są moi rodzice? Czy umarli, czy żyją sobie razem z innymi dziećmi nawet nie pamiętając o mnie? - wiadomość pomknęła ku Nigelowi.
~ Na pewno kiedyś się znajdą. Wiem o tym. Żyją.
~ Ta myśl napawa mnie zamyśleniem. Czy kiedykolwiek ich zobaczę? Poczuję miłość płynącą z ich serc, czy przeciwnie? Znienawidzę ich za lata odrzucenia?
~ Na pewno wszystko się ułoży.
Dziewczynka wcześniej tak naprawdę nie przyjrzała się psu. Miał szaro-czarną sierść, a co dziwne przeplataną pasmami krystalicznej morskiej wody.
~ Ależ, oczywiście. Sprawiłoby mi to wielką przyjemność.
Diamond z przyjemnością zanurzyła dłonie w sierści zwierzęcia, lecz ze zdziwieniem poczuła ciepły strumień wpływający na jej dłoń.
- Co to?
~ Ach, ten strumień, prawda?
-Tak. Co to jest? Dlaczego woda z ciebie spływa, skoro nie kąpałeś się?
~ Widzisz, jest to jedna z moich mocy. Władam wodą. Wyciągnij przed siebie dłoń i pomyśl o tym, że nad nią unosi się mała kulka wody.
Dziewczynka wyciągnęła rękę i zrobiła, co jej kazał, wtedy mały wir pojawił się nad nią.
- Ja cię! Nigel, to działa!
~ Nie ekscytuj się tak. Po dłuższych ćwiczeniach, będziesz potrafiła wyczarować nawet falę.
- To będzie musiało być ciekawe. No, ale teraz musimy iść do dziurawego kotła. Zrobiło się późno,już 22.00!
I razem poszli spać.
<~>Nazajutrz, Severus Snape, wraz z przyszłą uczennicą Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie - Diamond, czekał na peronie 9 i 3/4 na Hogwart Exspress, a wkoło nich rozlegały się szepty: - Ej, patrzcie, to Snape i jakaś dziewczynka. Ciekawe co oni tu robią?
Wtem rozległ się gwizd i nadjechał pociąg.
- No, wsiadaj. - odezwał się Severus - Zobaczymy się na miejscu - powiedział i zniknął.
Dziewczynka weszła do pociągu i razem ze zwierzęciem zaczęła szukać wolnego miejsca. Gdy zajrzała do jednego z przedziałów, ujrzała samotną dziewczynkę z kruczoczarnymi włosami.
- Cześć, czy mogę się dosiąść?
- Ależ jasne. Przyda mi się towarzystwo. Jak masz na imię?
- W-w-właściwie to no, nie mam imienia, ale wszyscy mówią na mnie Diamond.- dziewczynka spuściła głowę - Pewnie nie będziesz mnie już lubić, prawda?
- Skąd?! Co ty, Diamond?! Nie jestem taka głupia! Jakby co to jestem Eleanor Riddle. Możemy być kumpelami. Co ty na to?
- Cieszę się. A tak w ogóle to skąd masz takie dziwne nazwisko - Riddle?
- To ty nie wiesz? Ja jestem córką Lorda Voldemorta. Wszyscy się go boją. Nawet ja. - Na wspomnienie ojca oczy, aż zabłyszczały jej ze strachu.- Dumbledore jakimś cudem uratował mnie przed dożywociem w Azkabanie. Za ,,niby'' śmierciożerstwo. Rozumiesz to
-No, nie do końca, bo kim są ci śmierciożercy, Azkaban i Dumbledore?
- Ty to jesteś wogule niezorientowana. Śmierciożercy to sługi mojego ojca, Azkaban to nie osoba tylko straszne więzienie czarodziejów, a Albus Dumbledore to dyrektor Hogwartu.
- Teraz już rozumiem, bo wiesz ja dopiero się dowiedziałam, że jestem czarodziejką, bo całe życie byłam w sierocińcu.
- To ty jesteś mugolem?!
- Tak, ale co w tym złego?
- Przepraszam cię, za moją reakcję. Ojciec od małego wpajał mi, że szlamy trzeba tępić ale mogę nic sobie z tego nie robić, bo i tak został z niego tylko wrak.
- Teraz już chyba wszystko wiem. Patrz już jesteśmy na miejscu! - Pociąg zatrzymał się, a dziewczynki razem z Nigelem wyszły z pojazdu.
______________________________________________________________
*Dusznik - stworzenie magiczne, wymyślone na potrzebę opowiadania, ciąg dalszy o nim wkrótce
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz